Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle: Atusel i morze
Lucas Paladin:
- Cokolwiek. I bardzo dobrze. - mruknął Lucas pod nosem. Po czym podbiegł do Devirstusa z mieczem dłoni i gotów do działania. Coś, co wyrwało ekipę z letargu musiało być czymś potężnym, bo huk był ogromny, rycerz podejrzewał, że nawet Aragorn mógł się od tego obudzić. Zwołał więc resztę:
- Ruszać leniwe dupska, coś się dzieje!
Hagmar:
Wystraszony koń szarpnął wozem co obudziło hrabiego. Aragorn zdążył chwycić lejce lewą ręką w prawej trzymając pistolet.
- Prrr łajzo. TO był granat magmy, coś tu idzie. Wstawać śpiochy!
Nawaar:
Elf zbudził się nagle i wstał gdy coś walnęło, przed nimi i błysło nagłym światłem. Nathaniel wyprostował się i trzymając w rękach łuk instynktownie dobył żelaznej strzały z kołczanu. Jednak nagle wszyscy z karczmy zaczęli wychodzić. Pierwszy wyszedł Devristus, a zanim rycerz z bractwa. - Cholera wie, co walło. Stwierdził elf. - Było spokojnie, aż tu nagle coś dupnęło i zrobiło się jasno.
Hagmar:
Aragorn spojrzał na trzymany w ręku pistolet. - Pieprzyć to. Heshar Anash! Skupił moc i nad lewą dłonią zmaterializował kulę ognia. Skupił się wypatrując zagrożenia.
//Co widzę? Mam wyostrzone zmysły
Devristus Morii:
W stronę wozu posypały się ogniste kule, które to trafiały bliżej, dalej od wozu. Dwie z nich trafiły w budynek karczmy powodując zapłon. Również dało się słyszeć wystrzał z muszkietu, a potem krzyk Dragosaniego i Nathaniela. Po chwili Waszym oczom ukazałi się Wasi przeciwnicy - 20 maginów ognia i 15 strzelców.
Oddajcie dobrowolnie maszynę. Mój Pan chce ją mieć.
Statystyki magina
Statystyki szlachcica
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej