Tereny Valfden > Dział Wypraw
Miękki niczym skała
DarkModders:
Nazwa wyprawy: Miękki niczym skała
Prowadzący wyprawę: Funeris Venatio
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Logiczne myślenie, poprawna polszczyzna
Uczestnicy wyprawy: Szeklan z Tihios
Szeklan ukłonił sie Gerinowi i wyszedł z sali po czym udał sie w kierunku południowej bramy. Dojscie do bramy nie zajelo Szeklanoqi dlugo. Prosto od bramy udal sie w kierunku wiezy, ktora dobrze bylo widac jeszcze w miescie. Kolo wiezy byl straszny tlok. Straznicy latali w kolo wiezy i przenosile towary o srodka. Szeklan ruszyl w kierunku wejscia do wiezy jednak jeden ze stojacych obok straznikow zagrodzil mu droge.
Funeris Venatio:
//Nie jesteśmy w mieście, jesteśmy w kompleksie zabudowań Bractwa ÂŚwitu.
- Dokąd zmierzasz, rekrucie? - Pytanie zadał wysoki, postawny mężczyzna, który okazał się elfem. Nosił lekką zbroję i miał miecz na plecach. Miecz długi, wąski, niczym rapier.
DarkModders:
-Do Rogera Watersa. Mam sie u niego wstawic- powiedzialem do straznika
Funeris Venatio:
- Otis, kojarzysz Watersa? To nie ten twój znajomy? - zapytał rycerz swojego kompana, który stał kawałek dalej i nadzorował załadunek strzał i bełtów do wieży. Tamten od razu odpowiedział:
- No tak, o co chodzi?
- Ten rekrut miał się do niego zgłosić.
Otis tymczasem wskazał ręką drugą wieżę, po drugiej stronie bramy. Tam, gdzie znajdowały się warsztaty kowalskie. Tutaj, po tej stronie ulicy wjazdowej, nie było żadnych.
- On ma zawsze wartę w drugiej wieży, kowalskiej. Idź na drugą stronę.
DarkModders:
Szeklan od razu ruszyl w strone drugiej wiezy. Zaraz na wprost drugiej wiezy stal Roger i nadzorowal przeladunek amunicji do magazynow. Szeklan podszedl do Rogera i zameldowal sie:
-Witaj. Przysyla mnie Gerin. Ponoc masz mnie dalej poprowadzic- powiedzialem podajac mu reke
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej