Dragosani tylko parsknął, słysząc wyjaśnienie Elronda. Nie, żeby wątpił w jego wiedzę i umiejętności. Po prostu nie sądził, aby udało mu się "odpocząć" dryfując w pełnym morzu. Zimna woda i ciągły wymóg kontroli ciała, by unosić się na powierzchni wody raczej nie ułatwiałyby tego. Do tego dochodziła kwestia nawigacji. Na pełnym morzu bez odpowiednich przyrządów raczej ciężkiej. No i co jeśli Lewiatan byłby w głębokim zanurzeniu w czasie pierwszej próby teleportacji? Ale najważniejsza kwesta była inna. Co do tego co prawda Drago pewien nie był, wszak nie był magiem. Jednak gdzieś tam słyszał, czy też wydawało mu się, że teleportujący się mag, musi widzieć w chwili obecnej, lub widzieć kiedyś, miejsce do którego chciałby się przenieść. Czy Elrond widział kiedyś miejsce na powierzchni morze w które chciałby się przenieść z brzucha bestii?
- Jak uważasz - powiedział tylko, nieco lekko kpiącym tonem. Sam jeszcze nie wchodził na wóz. Najpierw trzeba było zapakować artefakt.