Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle
Nawaar:
- Czyli na niezbyt wiele. Opowiedział retorycznie i odwzajemniając uśmiech.
Canis:
- Przyganiał kocioł garnkowi... - Odpowiedział Jaszczur na wytyki elfa w stosunku do człowieka, zmierzając bezpośrednio na placyk koło Elronda. Gdy dotarł to zaczął sobie stać.
Nawaar:
- Salazar przesadzasz. Ja walczę z dystansu z przeciwnikami, z którymi mam chociaż minimalne szanse na wygraną, a nie rzucam się na silniejszych od siebie. Odpowiedział jaszczurowi i stanął obok Edzia.
Patty:
Akurat dotarłam do punktu zbiórki, gdy inna grupa znalazła artefakt.
- To gdzie teraz idziemy?
Thor ibn Odyn Grom:
No widzisz, ja przynajmniej się nie boję podejść i walczyć, nie kryję się po krzakach ani za ścianami - Powiedział lekko poddenerwowany Mauren, po czym podszedł do Salazara i powiedział z sympatycznym uśmiechem- Dzięki za obronę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej