Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle
Patty:
- W istocie, należę do Bractwa - odpowiedziałam Gornowi, który nieco zaskoczył mnie pytaniem, nie spodziewałam się tak nachalnego przywitania od nieznajomego. Gdy pojawił się Devristus, przystanęłam nieco z boku, na tyle blisko, by słyszeć, co ma do powiedzenia.
Mogul:
- Też należałem kiedyś do Bractwa. Ork wzdrygnął się - To nie dla mnie raczej.
Patty:
- Pamiętam - odpowiedziałam, słysząc Mogula - Chyba nawet ja cię przyjęłam.
Mogul:
- No ja też pamiętam, że zajmowałaś jakieś wysokie stanowisko wtedy. Co się tam w Bractwie teraz dzieje, nadal jest tam tak tutaj ork szukał odpowiedniego słowa, ale nie wiedział czy będzie pasować ciasno?
Anette Du'Monteau:
Do całej zbieraniny dołączyła druga kobieta. Była równie młoda jak blondynka, która już rozmawiała z pozostałymi uczestnikami. Kroczyła do reszty w swej szacie, na którą nałożone były skórzane elementy pancerza wampira. Anette szybkim ruchem przeczesała i jednocześnie odrzuciła czarne włosy na bok. Stanęła nieco na uboczu, gdyż i tak mało kogo tutaj znała.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej