Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle
Nawaar:
Elf schodząc widział gówno, czuł gówno i słyszał jak gówno schodzi kanalizacją, ale nie widząc nic wiedział, że wdepnęli wszyscy w niezłe gówno. Sześciu wampirów stało i czekało na nasz ruch. Pierwszy poleciał również wampir z dziwną ręką pozbył się dwóch swoich mniej cywilizowanych braci. Nathaniel czekał teraz w ukryciu, bo ani nie miał srebrnych strzał, a ni nic nie widział. Nawet wielkie Bractwo świtu gapiło się jak przysłowiowe szpaki w gnat, a powinni pierwsi ruszyć zwłaszcza, że są przystosowani do takiej walki. Teraz żałował, że jego wujaszka brakowało on coś, by przynajmniej zrobił. Pewnie, by poległ ale zawsze to lepsze niż patrzenie. Dziecię lasu kucnęło pod ścianą, aż ktoś resztę tego wytępi.
4x Wampir-banita
Thor ibn Odyn Grom:
Thor znowu wyciągnął swój srebrny kostur i rzucił się w wir walki. Pobiegł do najbardziej oddalonego od grupy wampirka i z wściekłością zaczął wymachiwać kosturem, licząc na trafienie. W pewnym momencie wampir popełnił błąd i kostur trafił go w korpus, co dość mocno go zabolało. Młody mauren wykorzystał sytuację i uderzył go ponownie w korpus oraz kark. Na sam koniec uderzył już bardzo skołowanego wampira w kark, co doprowadziło do jego zguby. Po wszystkim cofnął się do reszty grupy.
3x Wampir Banita
//Wiedziałem, że srebro się przyda
Ps: Dla krytykujących, mam kopię ze statów wampira:
"Jesteś podatny na srebro. Wypala ono w Twoim ciele rany, które goją się bardzo powoli, nawet po spożyciu krwi, przeważnie regeneracja trwa do 24h"
TheMo:
-Kurwa, co gorsze! Ten smród, czy banda wampirów!
Wytężał swój wzrok, ale mało co widział. Dostrzegł jedynie sylwetki tańczące w cieniu. Wyjął swój miecz i stanął pod ścianą by w razie ataku móc się osłaniać. Po zarysach walki, stwierdził, że nie da sobie rady samemu.
3x Wampir Banita
Hagmar:
//Nadal są 4 wampiry.
//Thor: Wampir z łatwością sparował twój atak i wolną ręką wbił sztylet w twoją klatkę piersiową na kilka centymetrów.
Twoja:
Nazwa odzienia: koszula wędrowca
Rodzaj: koszula
Typ: ubranie
Wytrzymałość: 1
Opis: Uszyta z 0,03kg bawełny.
Otrzymuje status zniszczona
Gorn Valfranden:
Gorn wyjął swój srebrny młot. I zaczął walkę, ten przeciwnik w postaci wampira był nowością. Gorn starał się nie dopuścić wroga do użycia swych umiejętności. Zaczął w furii obkładać wampira ciosami w każdą część ciała która była dostępna. Powalił wroga i dobił go potężnym ciosem w twarz. Kolejny wampir ruszył do ataku. Był dobrym przeciwnikiem. Zgrabnie utrzymywał się przy życiu, jak na wojownika przystało. Jednak każdy popełnia błędy prędzej czy później. Ten też go popełnił, widocznie myśląc że wygrał stał się zbyt pewny siebie, ponieważ spudłował. Gorn to wykorzystał, zaczął ciosami w brzuch, po nich nastąpił solidny cios w podbródek. Wampir padł na ziemie, Gorn to wykorzystał i zabił przeciwnika mocnym ciosem w głowę, ten cios ostatecznie zakończył walkę. Gorn czekał aż reszta zacznie walczyć.
1x Wampir Banita
// Mówiłem
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej