Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Raz kozie mgle
TheMo:
Przed bramą pojawił się Themo, który usłyszał o zadaniu w jednej z karczm. Rozejrzał się po współtowarzyszach. Większość z nich, jak nie wszyscy była lepiej uzbrojona i wyszkolona, ale to nie przeszkadzało mu w uczestnictwie.
-Witajcie. Nie znamy się jeszcze, jestem Themo.
Pozdrowił wszystkich gestem ręki.
Gorn Valfranden:
- Witaj Themo jestem Gorn, a twoje pytanie Melkiorze jest na inną okazję, może na browca :D.
Patty:
Usłyszawszy o wyprawie, szybko spakowałam potrzebny mi ekwipunek, na co składało się ponad trzydzieści kilogramów różnego rodzaju żelastwa i ruszyłam na miejsce zbiórki. Już dawno nie walczyłam z poważniejszym przeciwnikiem niż kretoszczur i stawałam się coraz bardziej złakniona krwi.
- Witam towarzystwo - przywitałam się ze wszystkimi.
Gorn Valfranden:
- Witaj, widzę że jesteś z Bractwa? miło mi.
Mogul:
- Poszukiwałem artefaktów Aragornie i kilka znalazłem. W ogóle, widzę tutaj w chuj ludzi, a do kurwy nędzy nie wiem po co się wszyscy zbieracie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej