Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Raz kozie mgle

<< < (4/149) > >>

Nawaar:
Nathaniel odwrócił się na chwilę od Slazara, by przyjrzeć się innemu elfowi. W sumie podobni byli, ale na wieść kiedy jego ojcem okazał się czarny bydlak Aragorn, to lekko się zdziwił w sumie sam pochodził od mieszanej pary, lecz nigdy nie sądził, że aż tak bardzo można się mieszać. Widocznie młody łowca nie widział jeszcze wszystkiego na tym świecie. Jednak musiał coś powiedzieć i powiedział. - Witaj.

Canis:
- Wyglądasz jak elf w płaszczu po prostu... - Odpowiedział jaszczur oczywistą rzecz Nathanielowi. - Witajcie witajcie... witał się i witał... Różnorodność to podstawa. mówił sobie widząc co raz to różne persony jakże odmienne od siebie. Ciekaw był czy dojdą jeszcze niebiescy, czarni i żółci, wówczas była by pełna paleta barw.

Melkior Tacticus:
- Jak przez mgłę Gornie. Od tamtej pory wiele się działo.

Gorn Valfranden:
- Zgadza się, ale dawno się nie widzieliśmy druhu, jak tam u ciebie, dobrze?, u mnie średnio.

Melkior Tacticus:
- Po upadku ÂŁowczych nie bardzo wiedziałem co ze sobą zrobić. Bycie myśliwym było fajne ale... jestem synem szlachcica i co prawda to i tak moja własna decyzja to właśnie Bractwo jest odpowiednim wyborem dla kogoś takiego jak ja. Troche to skomplikowane, ale co nie jest?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej