Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Raz kozie mgle

<< < (28/149) > >>

Funeris Venatio:
- Interesy, no tak, draconem jesteś obrotnym, o swoje sprawy należy dbać. - Poeta uśmiechnął się i wyciągnął nieco miecz z pochwy.
- Melkior naprawił brzeszczot iście po mistrzowsku, ma fach w ręku. Neltharion, tak nazwałem tę czarną bestię.

Hagmar:
- Zacnie, ja zas param się alchemią. Tylko brak mi czasu na zgłębienie trzech ostatnich ksiąg. Co do interesów, staram się być obrotny... wychodzi to jednak różnie... Po opadnięciu mgły kupuje fregate.

Funeris Venatio:
- Fregatę? Eksport, import, czy eksploracja?

Elrond Ñoldor:
- W sumie Gunsesa dawno nie było nigdzie widać. Jeśli ktoś chciał zrobić sobie reklamę jego kosztem i skłamać, to nuż mu w plecy. A zmieniając temat. Jak tam z twoją magią? Władasz nią, nie władasz? Mieliśmy robić kolejną ekspedycję do twojego umysłu...

Hagmar:
- Ekspansja. Na zachodzie leży wyspa Doral. Doral to wyspa położna daleko na zachód od Valfden i Sanktuarium Raanaarów. Jest to miejsce idealne dla piratów, najemników i każdego kogo pociąga złoto i przygody. Znajduje się tam prawdziwa gildia piracka. Co ciekawe na Doral nie ma żadnej władzy. ÂŻadnych strażników ani armii. Dlatego też jest tam nieco niebezpiecznie. Nie ma tam niemalże żadnego przemysłu, a mimo to wyspa doskonale funkcjonuje dzięki swoistej symbiozie kupców i najemników. Tamtejsi awanturnicy, handlowcy i w końcu... nieliczni farmerzy i rybacy są przedstawicielami najróżniejszych ras. Wyspę w większości pokrywają lasy i łąki. W północno-zachodniej części znajdują się masywne góry zamieszkane przez różnorakie stworzenia oraz... klany barbarzyńców. Mgłę mamy od 9 lat. Więc panuje tam anarchia totalna, może głód i zarazy... Przybędę tam z pomocą, listami kaperskimi  i ofertami dla kupców. Piraci sami się wykończą a barbarzyńcy? Albo się poddadzą albo zginą.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej