Tereny Valfden > Dział Wypraw

Bliżej boga - święta pomsta

<< < (2/7) > >>

Zariel:
Zariel przeniosła Cię na zielone równiny.
- Słyszałeś o tym miejscu Kharimie?

Nawaar:
- Nie. Właściwie, to gdzie my jesteśmy?. Krasnolud miał więcej pytań, ale rozglądając się dookoła widział, tylko zielone równiny, w których panował istny spokój, ład i porządek jak nigdzie indziej.

Zariel:
- Odbyła się tutaj wielka bitwa przeciwko wojskom Meaneba. Twoi pobratymcy krwi z Torgonu stanęli naprzeciw armii Valfden.

Nawaar:
- Nie wiedziałem tego, ale jestem przekonany, że żaden krasnolud z mojej rodziny nie brał w niej udziału. To, Ci mogę nawet przysiąc. Jednocześnie wiadomo, że wojska Valfden wygrały. Krasnolud czuł się zobowiązany jakoś, się wytłumaczyć i oczyścić również dobre imię swoich przodków. Dlatego zadał następujące pytanie. - Dlaczego mnie, tu pani przyprowadziłaś w miejsce dawnego rozlewu krwi?.

Zariel:
- Dobrze, że postawiłeś to pytanie. Starły się tutaj dwie armie, przywódcy każdej z nich wyznawali inne ideały. Valfden próbowało odeprzeć atak Meaneba. Pozostać ostoją ładu i sprawiedliwości w zniewolonym przez niego świecie. Torgon próbował wprowadzić na siłę doktrynę swego pana. Pytanie brzmi. Kto z nich miał słuszność w swym postępowaniu? ÂŹli ludzie korzystają z podłych środków, by dążyć do osiągnięcia swego celu. Cóż więc mają czynić ludzie dobrzy? Pokonać wroga miłosierdziem? Nie pokonasz podłego człowieka próbując wytłumaczyć mu, że postępuje źle. Występując zaś przeciwko niemu odpowiadając siłą na siłę, agresją na agresje, zabójstwem za zabójstwo czynisz z siebie równie podłego człowieka. Jak więc bronić ideałów światłości, skoro z góry skazani jesteśmy na wyrzeczenie się ich?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej