Tereny Valfden > Dział Wypraw
Bliżej boga - święta pomsta
Nawaar:
Anielica dała krasnoludowi wiele, do myślenia na ten temat. - Dobre pytanie. Naszych ideałów, możemy bronić, tylko w erze pokoju nauczając ludzi jak się powinno słusznie postępować. Również występując przeciwko złu, które zaciska na nas swe łapy i bronić prostą ludność i pomagając im w trudnych chwilach.
Zariel:
- Naszych ideałów możemy bronić w każdej sytuacji i w każdej erze. Czy jednak słuszne jest wykorzystywanie środków naszych wrogów do pokonania ich? Kimże jest człowiek, który w imię dobra postępuje źle?
Zadumana Zariel spojrzała w niebo.
- Jestem młodą istotą. Targa mną jeszcze wiele uczuć i emocji. Przez tę część treningu przeprowadzi Cię ktoś o wiele starszy i mądrzejszy ode mnie. Kinraya już wkrótce tu będzie.
Spostrzegłeś anielice w przestworzach. Szybowała z dostojnością i gracją godną feniska.
//Jest ubogo bo wiadomość mi się skasowała.
Nawaar:
Krasnolud wiedział, że Zariel miała dużo racji w tym, co mówiła. Dlatego paladyn również się zamyślił i powiedział. - Widocznie taki człowiek robi to, co jest słuszne w danej sytuacji, ale wie gdzie leży granica pomiędzy dobrem, a złem czyż nie?. Krasnolud kończył mówić, kiedy ujrzał jeszcze piękniejszą anielice, która zlatywała z niebios. Ciekaw był, czego ona może go nauczyć i jaką mądrość mu, przez to przekaże. Z niecierpliwością małego dziecka oczekiwał nadejścia Kinraya.
Zariel:
Kinraya delikatnie osiadła na gruncie obok Zariel i Kharima. Pozdrowiła gestem pełnym szacunku swoją skrzydlatą siostrę.
- Witaj siostro.
Kinraya:
- Witaj córo Zartata i Ty śmiertelniku. Przybyłam przeprowadzić twe szkolenie, przybliżyć Cię do łaski naszego Pana. Czy jesteś na to gotów?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej