Tereny Valfden > Dział Wypraw
Nowe przyjaźnie
Anette Du'Monteau:
-Póki co to chyba nieosiągalny cel dla mnie. - odparła szczerze. -W takim razie będę się zbierać. Miło było poznać. Rozumiem że jesteśmy w kontakcie. Anette wstała od stołu i ruszyła tą samą drogą co tu przybyła.
Canis:
- Moi słudzy będą cie odwiedzać i obserwować panno Anette. - Powiedział Malahar na pożegnanie.
Szłaś i szłaś ale gdzie doszłaś...
//Sam uznaj gdzie się cofniesz. Sama droga do wyjścia, bezpośrednia jest bez przeciwności... poza zamkniętymi wrotami na zewnątrz pilnowanymi przez Trabliny oczywiście.
Anette Du'Monteau:
Anette spojrzała jeszcze raz w kierunku ciemnego tunelu. Ciekawiło ją co też mam może być. Jednak nie dała się ponieść niezdrowej fascynacji i ruszyła prosto do drzwi gdzie były trabliny.
Canis:
- A pani już nas opuszcza? jaka szkoda... - Powiedział trablin odryglowując drzwi i wraz z dwójką pozostałych zaczął szarpać się z nimi by je otworzyć. pozwolili ci przejść, by się stąd wydostać.
Anette Du'Monteau:
Anette nie zwróciła zbytnio uwagi na słowa trablina. Opuściła kwaterę Czarnego Klifu i odnalazła swojego konia. Gdy to zrobiła, mogła już ruszyć w drogę powrotną.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej