Tereny Valfden > Dział Wypraw

Nowe przyjaźnie

<< < (7/15) > >>

Anette Du'Monteau:
Adepta kruków przyjrzała się aktom sprawy i postanowiła ruszyć. Zebrała wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy, a dalej wyruszyła trasą, którą pokazywała mapa. Dobrze, że przynajmniej nie będzie musiała szukać wszystkiego na oślep.

Canis:
Czekają ciebie 4 dni pieszej wędrówki...

Anette Du'Monteau:
Byłoby by tak zapewne, gdyby Anette nie wstąpiła do siedziby Kruków i stamtąd nie zabrała konia do podróży.

Canis:
Dzięki temu zabiegowi podróż miała trwać 12 godzin.

//Czary mary i przyspieszamy akcję bo i tak dużo czasu zmarnowałeś, że jesteśmy do tyłu z datą o tydzień...

Podróż mijała powoli a noc która ciebie naszła nie była zbytnią przyjemnością. w okolicach godziny 3ciej w nocy dotarłeś nad klify. Panował pełen mrok i nie mogłeś dostrzec dokładnego miejsca, gdzie się znajduje wejście do tej lokalizacji. nikt ciebie nie obserwował, wiatr oraz chłód bijący od oceanu były niezbyt przyjemne o tejże porze. 

Anette Du'Monteau:
W takich chwilach Anette żałowała, że nie posiadała wzroku wampira. No i ten chłód...Dziewczyna owinęła się szczelniej bawełnianą szatą. Nie mogła zbytnio sprawdzić znów mapy w takich warunkach, ale starała się wychwycić gdzieś możliwe wejście. Rozglądała się na tyle na ile pozwalał jej nocny strażnik zwany księżycem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej