Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zabójstwo na przedmieściach
Gorn Valfranden:
-Co mi tam. Wziąłem od Szeklana flaszkę, łykłem porządnie,oddałem ją i rzekłem-Zanim dotrzemy na miejsce, Może opowiesz coś o sobie?.
DarkModders:
Wziołem drugiego łyka i powiedziałem do Gorna:
-Pochodze z ubogiej rodziny. Ojciec był kowalem z zawodu a ja mu pomagałem sprzedawać rzeczy, które on sam wykuł jednak rzadko kiedy trzymaliśmy koniec z końcem. Później wstąpiłem do straży miejskiej w moim rodzinnym mieście Tihios ale byłem tam tylko chłopcem na posyłki. Po tym po kilku miesiącach zmarła mi matka a ojca pochłoneła zbytnio praca. Wtedy zdecydowałem że nic mnie już w tym mieście nie trzyma i ruszyłem w droge z pierwszą lepszą karawaną kupiecką. Wtedy to dopiero biede klepałem i teraz też ale co ty o tym możesz wiedzieć- powiedziałem podawając flaszke wódki Gornowi
Gorn Valfranden:
- Nie dzięki nie chcę mi się pić,Wiem więcej niż myślisz
Mohamed Khaled:
No cóż, nie długo sobie tak rozmawialiście. Nie będąc nawet przy bramie, zorientowaliście się - że ktoś was śledzi. Nie minęła chwila, gdy przed wami pojawił się garnizon straży. Styć, w ymie kryla! - mówił któryś z obciętym językiem. Nie zrozumieliście go, jednakże chwilę potem wyszedł z szeregu jegomość ważniejszej funkcji. Z imienia króla Isentora I Aquilla - pana na tych ziemiach - zabieramy Cię Gornie z Rivii z nami. Powód? Jesteś oskarżony o zabójstwo.
Gorn Valfranden:
-Pójdę z wami
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej