Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zabójstwo na przedmieściach

<< < (3/6) > >>

Gorn Valfranden:
-Co mi tam. Wziąłem od Szeklana flaszkę, łykłem porządnie,oddałem ją i rzekłem-Zanim dotrzemy na miejsce, Może opowiesz coś o sobie?.

DarkModders:
Wziołem drugiego łyka i powiedziałem do Gorna:

-Pochodze z ubogiej rodziny. Ojciec był kowalem z zawodu a ja mu pomagałem sprzedawać rzeczy, które on sam wykuł jednak rzadko kiedy trzymaliśmy koniec z końcem. Później wstąpiłem do straży miejskiej w moim rodzinnym mieście Tihios ale byłem tam tylko chłopcem na posyłki. Po tym po kilku miesiącach zmarła mi matka a ojca pochłoneła zbytnio praca. Wtedy zdecydowałem że nic mnie już w tym mieście nie trzyma i ruszyłem w droge z pierwszą lepszą karawaną kupiecką. Wtedy to dopiero biede klepałem i teraz też ale co ty o tym możesz wiedzieć- powiedziałem podawając flaszke wódki Gornowi

Gorn Valfranden:
- Nie dzięki nie chcę mi się pić,Wiem więcej niż myślisz

Mohamed Khaled:
No cóż, nie długo sobie tak rozmawialiście. Nie będąc nawet przy bramie, zorientowaliście się - że ktoś was śledzi. Nie minęła chwila, gdy przed wami pojawił się garnizon straży. Styć, w ymie kryla! - mówił któryś z obciętym językiem. Nie zrozumieliście go, jednakże chwilę potem wyszedł z szeregu jegomość ważniejszej funkcji. Z imienia króla Isentora I Aquilla - pana na tych ziemiach - zabieramy Cię Gornie z Rivii z nami. Powód? Jesteś oskarżony o zabójstwo.

Gorn Valfranden:
-Pójdę z wami

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej