Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tańczący z krasnalem Gorna z Rivi

<< < (2/31) > >>

Canis:
//Teraz dobrze. Pamiętaj o takich drobiazgach jak nazwy wypraw, i poprawność wypisania uczestników wyprawy, ponieważ może to warunkować nieprzyjemnymi konsekwencjami.

- Zadanie jest dosyć delikatne, wymaga odrobiny taktu, ale także stanowczości i zdolności. Rozbudził się pewien atawizm u jednego z pracowników. Mamy z nim problem od dłuższego czasu, ale wraz z rozpoczęciem wiosny to jakby oszalał. Zwyczajnie Lech, krasnolud zaczął nam strajkować, przekonywać innych górników by nie pracowali. Od wielu lat pracowali jak się należy przy stałych takich samych, dobrych warunkach, nagle Lechowi się nie podoba i zaczął strajkować. Masz udać się do kopalni, dowiedzieć się o co mu chodzi i zażegnać cały problem. Jak to zrobisz tot woja sprawa, pracownicy mają wrócić do pracy i ma zostać wznowione pełne wydobycie. udasz się do kopalni srebra, gdzie zarządcą jest Mikołaj Sazarow zwany także "magnatem". Wszelkich dodatkowych informacji on ci udzieli.

Gorn Valfranden:
-W porządku zatem ruszam.

Canis:
- Więc co tu jeszcze robisz? - Zapytał zdziwiony widząc jak dalej siedzisz na taborecie w jego gabinecie.

//Poza wypowiadanymi słowami należy uwzględnić ruchy jakie podejmuje postać w czasie wykonywania wyprawy, typu wychodzenia z posterunku, wsiadania na kucyka i wyruszania w siną dal, gdzie nawet psom się nie chce szczekać ;) .

Gorn Valfranden:
bez słowa wyszłem,po paru minutach wyruszyłem na koniu do kopalni.

Canis:
gdy wyjeżdzałeś z miasta zatrzymał ciebie strażnik bramy.

- Hej ty łachmyto! STAÆ! - Wrzasnął strażnik przyglądając się tobie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej