Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tańczący z krasnalem Gorna z Rivi
Canis:
- ZÂŁAÂŹ Z KONIA! - Wrzasnął gotowy do dźgnięcia ciebie w gardło. Wokół zaczęła zbierać się gawiedź widząca podróżnika nie słuchającego poleceń straży miejskiej, z tłumu który się zebrał dało się słyszeć "zaraz zginie", "jakiś oprych bez kultury" oraz "zero szacunku dla władzy, powinni ścinać takich rzezimieszków". Szczęśliwie nie posiadałeś płaszcza zakonnika, gdyż psuł byś opinię szlachetnych rycerzy bractwa, plamił honor i szacunek jakim jest ta organizacja obdarzona.
Gorn Valfranden:
//Jakieś podpowiedzi?
Canis:
//To ty wykonujesz zadanie, jeżeli sprawdzałeś poprzednie próby wykonania tego zadania to powinieneś wiedzieć, że kładę tutaj nacisk na kulturę, zachowanie i słuchanie poleceń, co jest zawarte w wymaganiach do zadania jako "myślenie". W każdym z postów dostajesz wyraźne polecenia do wykonania bądź sugestie postępowania. Jak na przykład z przedostatniego posta: "Zsiadaj z konia idziesz na posterunek." bądź ostatniego: "ZÂŁAÂŹ Z KONIA!" Więcej nie jestem w stanie ci podpowiedzieć, jeżeli chcesz mogę dokładniej opisać sytuację w stylu opisania dokładniej miejsca, chociaż uważam że wszystko istotne i potrzebne do podjęcia działań zostało już zawarte.
Gorn Valfranden:
W porządku. A następnie zsiadłem z konia i udałem się za strażnikami.
Canis:
Milczący strażnik zakuł ciebie w kajdany i prowadzili ciebie w kordonie w kierunku posterunku straży miejskiej. Podróż nie była krótka, miasto nie należy do małych, a posterunek mieścił się w pobliżu centrum. Gdy szliście i szliście, zauważyłeś, ze idziesz dokładnie tą samą drogą, jaką dotarłeś do bramy miasta. Po paru minutach mijaliście posterunek Komisarza Georga Hertlinga, który akurat przypadkiem wyszedł na zewnątrz i zobaczył tę sytuację. Zauważyłeś na jego twarzy ogromne zdziwienie.
- Ej kurwa, o co chodzi... Zapytał ciebie oraz dwójki strażników....
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej