Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tańczący z krasnalem Gorna z Rivi
Gorn Valfranden:
Widząc 2 bandytów przygotowałem się trzymając młot. Kiedy 1 z bandytów był na długość młota uderzyłem z całej siły zwalając go z konia i powodując natychmiastową śmierć. 2 bandyta zszedł z konia i zaczął mnie atakować. Obaj unikaliśmy swoich ciosów i parowaliśmy je. W końcu przeciwnik się odsłonił,zacząłem go ciąć w pierś. Skończyłem z nim pchnięciem w klatkę piersiową zabijając go.
Ochrona kopalni:
12 strażników (tym 2 ciężko rannych)
1 Mikolaj Sazarow
Napastnicy:
4 Bandytów na koniach
1 Trablin na koniu
Canis:
//Cofam akcje. Po 1 opisuję, ze atakują ciebie konno, więc nie schodzą z koni tylko atakują konno. Zrzuciłeś gościa młotem z konia, wspaniale, ale nie zginął - w ogóle nie opisałeś uderzenia co uderzasz tego bandytę ani nic, co najwyżej mógł spaść z konia i to wszystko. Nagle pojawia ci się w dłoni miecz. nie opisałeś ze posiadasz obie bronie w dłoniach, ani nie opisałeś zmiany broni. Jeżeli masz takie coś pisać to bez sensu. Wracasz na stan przed napisaniem ostatniego posta.
Dwobie zostało ciężko rannych w pierś. Dwójka bandytów która tego dokonała skierowała uwagę na ciebie i ruszyli konno do natarcia. Mają w dłoniach miecze i są przed tobą na krótkiej odległości.
Ochrona kopalni:
12 strażników (tym 2 ciężko rannych)
1 Mikolaj Sazarow
Napastnicy:
6 Bandytów na koniach
1 Trablin na koniu
Gorn Valfranden:
Widząc 2 bandytów przygotowałem swój niezawodny młot. Kiedy 1 z bandytów był na długość młota uderzyłem z całej siły zwalając go z konia,podszedłem do niego i silnym uderzeniem młota skończyłem z nim. 2 bandyta ruszył i zaczął szarżować. Schowałem młot i dobyłem miecza. Przeciwnik zamachnął się mieczem ale uniknąłem go prze turlając się w lewo na 2 m. Dobiegłem do bandyty który zawracał konia aby ponownie zaszarżować. Zacząłem cięcia w nogi,ręce. Skończyłem z przeciwnikiem pchnięciem w klatkę piersiową.
Ochrona kopalni:
12 strażników (tym 2 ciężko rannych)
1 Mikolaj Sazarow
Napastnicy:
4 Bandytów na koniach
1 Trablin na koniu
Canis:
//Ponownie cofam akcje. W co uderzasz tego bandytę na koniu skoro go z niego "zwalasz"? Wracasz na stan przed napisaniem ostatniego posta.
Dwoje strażników zostało ciężko rannych w pierś. Dwójka bandytów która tego dokonała skierowała uwagę na ciebie i ruszyli konno do natarcia. Mają w dłoniach miecze i są przed tobą na krótkiej odległości.
Ochrona kopalni:
12 strażników (tym 2 ciężko rannych)
1 Mikolaj Sazarow
Napastnicy:
6 Bandytów na koniach
1 Trablin na koniu
Gorn Valfranden:
Widząc 2 bandytów przygotowałem swój niezawodny młot. Kiedy 1 z bandytów był na długość młota uderzyłem z całej siły w twarz zwalając go z konia,podszedłem do niego i silnym uderzeniem młota skończyłem z nim. 2 bandyta ruszył i zaczął szarżować. Schowałem młot i dobyłem miecza. Przeciwnik zamachnął się mieczem ale uniknąłem go prze turlając się w lewo na 2 m. Dobiegłem do bandyty który zawracał konia aby ponownie zaszarżować. Zacząłem cięcia w nogi,ręce. Skończyłem z przeciwnikiem pchnięciem w klatkę piersiową.
Ochrona kopalni:
12 strażników (tym 2 ciężko rannych)
1 Mikolaj Sazarow
Napastnicy:
4 Bandytów na koniach
1 Trablin na koniu
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej