Tereny Valfden > Dział Wypraw

Północno-wschodnie ruiny gildii I

<< < (20/27) > >>

Rakbar Nasard:
- Nie reaguj zbyt impulsywnie jak dotychczas. - dopomniał się mag.
Rakbar oblekł swe ciało psioniczną barierą. To nieznane tereny, a nieznane jest niebezpieczne.

Devristus Morii:
Będąc w połowie drogi minął Was jeden strażnik, który uśmiechnął się szyderczo, gdy Wasze spojrzenia się spotkały. Dopiero po paru minutach zdaliście sobie sprawę, że to był ten frajerski strażnik, który wprowadzał Was do rezydencji Thar Omala.

Rakbar Nasard:
- Poczekaj chwilę, Aragornie.
Mag uniósł nieco ziemi i przytrzymał ją za pomocą telekinezy. Przelał weń swą energie magiczną, kształtując materiał na wzór humanoidalnej istoty. Stworzył tors, od którego odchodziła głowa z płaską twarzą, długie i muskularne ręce oraz krótkie ale masywne nogi. Barczysta istota wkrótce została powołana do życia poprzez transfer energii magicznej od maga stworzyciela. Podobnie postępując Rakbar stworzył jeszcze trzy golemy, niemal do siebie identyczne.
- To się nazywa moc stwórcza, nieprawdaż? - powiedział, niedokładnie wiedząc czy do kompana, czy w górę... Wkrótce czwórka golemów, oraz Rakbar (który siedział na grzbiecie jednego) ruszyli dalej.

Devristus Morii:
Golemy jak to golemy robiły dużo hałasu i tyle. Byliście już w trzy czwarte drogi, gdy Aragorn zaczął mieć złe przeczucia. Wyczuwał coś.

Rakbar Nasard:
- Mogę wysłać golema na zwiad albo nakazać, by nas osłaniały idąc szczelnie obok. To już niedaleko.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej