Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zaginiona niewiasta
Isentor:
Zaczynało powoli świat, w pole wychodzili rolnicy, czeladnicy wybierali się do zakładów swoich mistrzów. Kilka zaciekawionych osób dołączało do rycerzy na dziedzińcu. Zariel poleciła jednemu z chłopów zawołanie sołtysa.
Nawaar:
Kharim widząc zebranych ludzi chciał już przemawiać, ale wolał zaczekać na Zariel i oczywiście sołtysa. Teraz w głowie sobie układał, co ma przemówić do gawiedzi.
Isentor:
Sołtys wraz z żoną zjawili się na dziedzińcu.
- Co się tutaj dzieje dobrodzieju?
Nawaar:
- Ludzie! i Ty panie sołtysie. Kharim chciał wypaść dobrze. - Dobrze, że jesteście a mianowicie udało nam się rozwiązać zagadkę porwanych niewiast i kto za tym stoi. Niestety nie odbyło się bez ofiar. Tutaj krasnoludowi zadrżał głos. - Pod, tym płótnem leżą wszystkie porwane niewiasty z waszej wsi. ÂŻadnej nie udało nam się uratować, ale żeby złagodzić wasze cierpienia choć trochę. Wybyliśmy, co do nogi każdego z porywaczy, którymi dowodził najprawdziwszy demon. Także wasza wieś jest bezpieczna i nie powinniście martwić się, o następne ataki i porwania. To wszystko, co miałem oznajmić. Kharim spuścił głowę i dał rodziną zmarłych chwilę na zaznajomienie się z sytuacją przedstawioną. Następnie rozpoczął modlitwę do samego Zartata o zbawienie dusz kobiet.
Isentor:
Rodziny zaginionych w pośpiechu zbliżyły się do zwłok, matki zapłakały w obcięciach ojców. Do rycerzy zbliżyła się jedyna ocalała para wraz z rodzina.
- Nas udało wam się uratować, nie zapominajcie o tym.
Sołtys wskazał wam sygnał ręką, w ciszy oddaliliście się do jego biura.
- Dziękuję wam za pomoc. Do końca myślałem, że sprawa zakończy się szczęśliwie. Jestem wam wdzięczny za rozprawienie się z demonami i rozwiązanie sprawy. To dla nas bolesny okres, więc mam nadzieję, że zrozumiecie jeśli poproszę was o jak najszybsze opuszczenie wioski. Chciałbym wam podziękować grzywnami, chociaż tyle mogę zrobić. Może i wyglądamy na zgraje chłopów i rzemieślników ale biedni nie jesteśmy.
Sołtys sięgnął pod biurko po kufer z pieniędzmi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej