Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zaginiona niewiasta
Nawaar:
- Głuchy jesteś!. Weź jedną, a nie się gapisz. Krasnolud miał naprawdę dość ignorowania.
Zariel:
- Zabierzmy na dziedziniec, niech jeden z was przyniesie ciało południcy z pola. Zakryjcie czymś ciała. Z rana zwołamy mieszkańców i wyjaśnimy im co tutaj zaszło. Dla wielu rodzin będzie to tragedia, trzech zabitych mężczyzn, trzy zbrukane niewiasty. Gorn zauważyłam, że masz tendencje do odzywek nie na miejscu, postaraj się niczego nie palnąć przy chłopach. Walczyliście dzielnie. Kharimie, widzę, że plotki o wytrzymałości krasnoludów są prawdziwe.
Zariel uśmiechnęła się, była to pierwsza emocja z jej strony od kiedy objawiła się bractwu.
- Trzymasz się?
Gorn Valfranden:
Ach,wybacz Kharimie,po prostu coś mnie niepokoi,Przepraszam pani Zariel. A następnie wziąłem 1 z 2 niewiast które miał na plecach Kharim.
Nawaar:
- Dziękuję za docenienie mnie i tak trzymam się jakoś, tylko czasami puszczają mi nerwy. Krasnolud również odwzajemnił uśmiech anielicy. - Dobra, to idę zanieść tą, co wziąłem, a następnie udam się na pole, po ostatnią kobiecinę. Jak powiedział tak zrobił. Spokojnym krokiem ruszył w kierunku dziedzińca wsi, a tam położył pierwszą niewiastę na ziemi, przykrywszy ją płótnem ruszył, po następną na pola. Dotarcie na pole nie sprawiło mu już żadnych problemów, a znalezienie zabitej, przez niego dziewczyny nie było trudno. Rycerz pochwycił dziewczę i udał się z powrotem na dziedziniec tam postąpił tak samo jak z drugą kobietą.
Gorn Valfranden:
Ja zrobiłem z tą niewiastą to samo co Kharim.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej