Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zaginiona niewiasta

<< < (74/118) > >>

Nawaar:
- Pasuje Ci ten strój Gornie. Dobra słuchaj idziecie pierwsi, a ja będę się ukrywał w razie nie miłych wydarzeń wkroczę do akcji. Pamiętaj, aby udawać jak najdłużej i w miarę możliwości o wszystko wypytać, ale tak delikatnie. Ruszajmy do tego lasu. Krasnolud ruszył w stronę lasu.

Gorn Valfranden:
-Jasne a następnie ruszyłem do lasu będąc na odległośc od Kharima.

Isentor:
Dotarliście na skraj pola, które łączyło się z lasem. Lokalni wieśniacy nie wyrąbali sobie drogi wgłąb lasu, toteż nie prowadziła przez niego żadna droga. Pozostało wam podróżowanie po wydeptanych wśród ściółki ścieżek.


//Pytałem co i jak z ekwipunkiem, ponieważ szatę można spokojnie nałożyć na wszystkie typy odzienia poza oczywiście inną szatą.

Nawaar:
Krasnolud rozejrzał się dookoła niestety nie zauważył żadnej drogi prowadzącej w głąb lasu, więc wojownicy musieli wędrować pomiędzy drzewami.- Dobra to jesteśmy, przy lesie na razie idziemy razem dopóki nie zauważymy śladu obozu, ani innych ludzi. Gdy to zrobimy ja ukryję się dość blisko, ale w przypadku zagrożenia trzeba użyć jakiegoś znaku. Powiedzmy, że krzykniesz potrzebujemy większej łodzi. Wiem, że to nic nie ma wspólnego z zaistniałą sytuacją, ale tak mi się rzekło. Kharim ruszył wolnym krokiem w głąb lasu idąc ściółką leśną, co jakiś czas zahaczał o gałęzie.

// Cały czas mamy noc?.

Isentor:
Kharim spostrzegł leśną dróżkę wydeptaną w głąb zarośli. Wyglądała tak, jakby niedawno ktoś coś tędy ciągnął.


//Jest noc, godzina 23.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej