Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zaginiona niewiasta
Nawaar:
- Pasuje Ci ten strój Gornie. Dobra słuchaj idziecie pierwsi, a ja będę się ukrywał w razie nie miłych wydarzeń wkroczę do akcji. Pamiętaj, aby udawać jak najdłużej i w miarę możliwości o wszystko wypytać, ale tak delikatnie. Ruszajmy do tego lasu. Krasnolud ruszył w stronę lasu.
Gorn Valfranden:
-Jasne a następnie ruszyłem do lasu będąc na odległośc od Kharima.
Isentor:
Dotarliście na skraj pola, które łączyło się z lasem. Lokalni wieśniacy nie wyrąbali sobie drogi wgłąb lasu, toteż nie prowadziła przez niego żadna droga. Pozostało wam podróżowanie po wydeptanych wśród ściółki ścieżek.
//Pytałem co i jak z ekwipunkiem, ponieważ szatę można spokojnie nałożyć na wszystkie typy odzienia poza oczywiście inną szatą.
Nawaar:
Krasnolud rozejrzał się dookoła niestety nie zauważył żadnej drogi prowadzącej w głąb lasu, więc wojownicy musieli wędrować pomiędzy drzewami.- Dobra to jesteśmy, przy lesie na razie idziemy razem dopóki nie zauważymy śladu obozu, ani innych ludzi. Gdy to zrobimy ja ukryję się dość blisko, ale w przypadku zagrożenia trzeba użyć jakiegoś znaku. Powiedzmy, że krzykniesz potrzebujemy większej łodzi. Wiem, że to nic nie ma wspólnego z zaistniałą sytuacją, ale tak mi się rzekło. Kharim ruszył wolnym krokiem w głąb lasu idąc ściółką leśną, co jakiś czas zahaczał o gałęzie.
// Cały czas mamy noc?.
Isentor:
Kharim spostrzegł leśną dróżkę wydeptaną w głąb zarośli. Wyglądała tak, jakby niedawno ktoś coś tędy ciągnął.
//Jest noc, godzina 23.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej