Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Różowa Mila
Mohamed Khaled:
Wszedłem do środka. Halo?! Jest tu ktoś? Zapisać się chciałem, być najemnikiem chce... - rzekłem jakoś tak dziwnie. Teraz byłem jedynie uciekinierem przed Renfri, pewnikiem i tak mnie znajdzie...
Hagmar:
Trafiłeś do sali biesiadnej gdzie piło akurat kilku najemników.
- No i co sie drze? Skoro tu dotarłeś żywy to i sie zapisałeś. Witamy w pierdolonych Bękartach Rashera! W kącie 0rzy kominku przygrywał bard.
//www.youtube.com/watch?v=bMV1rfPv6rk
Mohamed Khaled:
Oo, jak fajnie. - Przysiadłem się do najemników. Co tam u was słychać? Słyszałem że ciężko macie, przez jakieś demony, i przez świstaki? A nie, Bobry. - przypomniałem sobie jednak - Zalazły mi za skórę skurwiele, przez nich musiałem się tu znaleźć... - ścisnąłem pięści. - Macie może jakąś robotę, która uprzykrzy życie tym skurwysynom?
Hagmar:
- No. Napierdalamy ich, oni nas. Jak trafimy na konwój to wtedy się dzieje.
Mohamed Khaled:
Hmmm, coś czuje, że się zakolegujemy... - uśmiechnąłem się - Kiedy najbliższy wypad? - zapytałem. A, tak przy okazji, jestem Mohamed - ale mówcie mi Moha. Tak w skrócie, nie trzeba się plątać..
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej