//: skoro się wszystko pali, a widząc ten magazyn to lichy jest to wykonany z drewna co nie?
Ork musiał się spieszyć, ogień nie był ta tyle wielki, by wyrządzić krzywdę, ale dalej był niebezpieczny. Zaszarżował w lewo (na dół) na jedną ze ścian budynku. Zasłonił na końcu twarz ręką, by ta nie miała styczności, bo jednak było to najbardziej potrzebne miejsce na ciele. Chciał w ten sposób zrobić wyłam, który pomógłby się im uwolnić. Nie mieli innej opcji, bowiem wyjście było zablokowane przez galerie handlową.