Darlenit jako mauren, przygotowany przez naturę do życia na pustyni, nieco lepiej znosił głód i pragnienie. Gorzej z jego głową - obudziły się wspomnienia.
- Nie wiem, czy mam za co, ale przepraszam. Być może coś ze mnie wyciągnęli wtedy, ale na pewno nie byłem wtedy świadomy tego co robię. Albo śledzili mnie, gdy uciekłem, ale mam dziwną pewność, że tak nie było - zaczął mówić, wpatrując się szeroko otwartymi oczami w podłogę. W co on się znów wpakował?