Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bractwo Ciemności
Fakiron:
Fakiron wybiegł sprintem i zaciągnął Aragorna pod stół.Zaczął go cucić.
Isentor:
//Będę zamykał temat za każdym razem jak trzeba będzie coś skorygować, bo walicie zbyt poważne babole.
--- Cytat: Devristus w 28 Grudzień 2013, 22:11:00 ---Tarcza z psioniki powstrzymała kule, co dało szanse na kontratak. Nekromanta skupił moc i teleportować się za bar.
--- Koniec cytatu ---
//Psionika - Jesteś w stanie odbić 1 pocisk z broni dystansowej lub broni palnej, oraz 1 zaklęcie ofensywne, nieobszarowe na post, którego atak nie przekracza 30 punktów. Wystrzelone pociski były dwa, ponadto o obuchu 38.
//Teleportacja III - Możesz się przeteleportować na odległość 1 kilometra kwadratowego w miejsce, które widzisz lub, które widziałeś na oczy w przeszłości. Nie możesz wykonać innej akcji na post poza teleportacją. A wykonałeś.
--- Cytat: Fakiron w 28 Grudzień 2013, 22:18:06 ---Fakiron wybiegł sprintem i zaciągnął Aragorna pod stół.Zaczął go cucić.
--- Koniec cytatu ---
//W Twoją głowę i serce nadal leciały dwa pociski.
Psioniczna bariera wytworzona przez Devristusa nie zdołała odbić pocisków, przeszły one przez nią z łatwością. Jeden pocisk zatopił się głęboko w serce maga, drugi zaś wbił się na 2 centymetry w czaszkę, idealnie na środku czoła. Ostatkiem sił i świadomości Devristus przeteleportował swoje truchło gdzieś w kąt sali. Fakiron, który pośpieszył na pomoc Aragornowi miast zadbać o własne życie został trafiony. Pocisk wymierzony w głowę trafił w lewe oko, trysnęło krwią, na szczęście nie uszkodził mózgu, drugi pocisk przeszył płuco rykoszetem robiąc z niego sito. Adept padł na ziemię i zaczął pluć krwią.
//Salazar w stronę Twojej głowy i serca został wystrzelony pocisk. Dosięgnie Cię w ciągu niecałej sekundy.
//Malavon w stronę Twojej głowy i serca został wystrzelony pocisk. Dosięgnie Cię w ciągu niecałej sekundy.
//Darlenit w stronę Twojej głowy i serca został wystrzelony pocisk. Dosięgnie Cię w ciągu niecałej sekundy.
//Wykonanie uniku jest w takiej sytuacji niemożliwe.
Izabell Ravlet:
Darlenit nie miał możliwości się obronić. Zdążył tylko spojrzeć na Aragorna z nieodgadnionym uczuciem w oczach, by zaraz potem je zamknąć.
Fakiron:
- Błagam... Pomocy... Elrondzie.... - szeptał Fakiron czołgając się w stronę kątu i plując krwią.
Canis:
Salazar wykorzystując obie swoje umiejętności rasowe:
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Postarał się uniknąć pocisków spadając z krzesła na którym siedział do tyłu. Gdy tylko wylądował na podłodze a wymierzone pociski (mam nadzieję) chybiły wbijając się w szynkwas, chwycił za blat i przeskoczył na drugą stronę chowając swoje ciało za barkiem. Leżąc na podłodze i słysząc świstanie kul dobył obu sztyletów, jeden w jedną, drugi w drugą dłoń i czekał na okazję do ataku.
Jednocześnie spojrzał, czy aby ktoś ranny nie leży nieopodal by spróbować mu pomóc... Stale chował się cały za szynkwasem.
//Ekhem... tak pozostaje im 20 metrów perfekcyjnej celności, lecz wedle zmiennocieplności moja szybkość i siła zwiększają się dwukrotnie... być może powinienem mieć szansę uniknąć kul... w pomieszczeniu najprawdopodobniej jest ciepło, ponad to mamy dzień, koło południa jak pisałeś. Czy nie?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej