Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Bractwo Ciemności

<< < (124/148) > >>

Hagmar:
- Ilu ich tu jeszcze może być? Za stary na to jestem... Odparł żartobliwie, podnosząc przyłbicę. Był zmęczony.

Isentor:
- Za tymi drzwiami!

Izabell Ravlet:
Darlenit, smutny z powodu niewielkiej użyteczności, zastanawiał się, czemu mistrz krzyczy. Tak po prostu, nie nawiązując do żadnej z wypowiedzi innych uczestników wyprawy, raczej skierowanych do niego. Cóż wreszcie było za tymi drzwiami?

Hagmar:
- Dobra panienki, chcę stąd w końcu wyjść i napić się wódki. Zamknął przyłbicę i podszedł do owych drzwi by je otworzyć solidnym kopniakiem.

Isentor:
Drzwi ledwie się otworzyły, Isentor pomógł Aragornowi napierając całym ciężarem ciała na ogromne wrota. Za przejściem znajdowało się podobne pomieszczenie z filarami. Na podłodze narysowane były pentagramy, linie ledwie były widoczne spod zaschniętej krwi, która pokrywała posadzkę. Obok leżał stos zwłok.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej