Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bractwo Ciemności
Isentor:
- Dzięki Elrondzie. Będę musiał dopracować witalizm, by zniwelować ten ból przy leczeniu. To na dłuższą metę zrobi nam wodę z mózgu.
Isentor poszedł się ubrać w swój ekwipunek.
- Zachowałbym ostrożność, nie ma sensu stąd wychodzić bez planu, a jakiś mieć musimy. Chyba nie chcecie, by znowu potraktowali nas gazem. Nie wiemy, które pomieszczenia są ku temu przystosowane.
Devristus Morii:
Mistrzu możesz w między czasie uleczyć moje nastawione już nadgarstki? W takim stanie za bardzo się nie przydam.
Elrond Ñoldor:
- Zauważyłem to już podczas nauki - uśmiechnął się.
Isentor:
Isentor chwycił Devristusa za nadgarstki i uleczył jego kości oraz nadwyrężone mięśnie.
- Kilkoro z was potrafi wyczarować kałużę lawy, kulę wody lub zamrozić dany obiekt. Gdy bractwo ponownie postanowi nas zagazować użyjcie tych czarów na puszkach. Jeśli wszyscy są gotowi wracamy na górę.
Elrond Ñoldor:
Elrond tylko kiwnął głową.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej