Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Bractwo Ciemności

<< < (57/148) > >>

Devristus Morii:
Salazar wycofaj się. Upiltu! krzyknął mag skupiając swoją energię na kawałku podłogi pod maginem. Wybuch cienia w postaci ciemnofioletowej mrocznej fali zlikwidował wszystkich przeciwników będących w pomieszczeniu. Z magina nie pozostało nic, tak samo jak z mutantów na stole.

Canis:
Salazar błyskawicznie schował się za futrynę drzwi unikając zaklęcia, czekał aż zaklęcie przestanie działać by wtargnąć i zrobić sieczkę. Zerknął do środka po zaklęciu Devristusa i spojrzał na niego z wyrzutem. Ej, a ja to co...

Isentor:
//Dzrwi nr 1: Devristus i Salazar
Bariera psioniczna ochroniła Devristusa przed ognistym podmuchem, wywołany przez niego wybuch cienia wstrząsnął całym pokojem rozrywając na strzępy jego lokatorów. Wybuch był na tyle silny, że odrzucił Devristusa na ścianę naprzeciwko drzwi. Przednia część ciała maga była cała popalona od wybuchu.

Elrond Ñoldor:
Elrond zrobił tylko tak: <ignorant>.

Devristus Morii:
Lubię to! pomyślał Elf i się uśmiechnął. Poczuł ból, ale był wstanie go znieść po rytuałach przeprowadzanych przez Isentora. Automatycznie też poczuł ulgę, gdyż rany zaczynały się goić dzięki umiejętności świt duszy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej