Po dość długiej podróży Nocturnus bezpiecznie dotarł do Atusel. Wiedział, że gdzieś w okolicy powinni przebywać pozostali magowie, dlatego nie tracił czasu i udał się na poszukiwania. Spostrzegł zamieszanie przed karczmą i ludzi wynoszących zwłoki, jednak nie zwracał na to zbytniej uwagi i wyruszył dalej, przemierzając szare uliczki. Jedno było pewne - magowie tam byli. W pewnym momencie zauważył grupę gromadzącą się przed pewnym budynkiem, dlatego udał w ich kierunku i wszedł do środka. Szybko zszedł do piwnicy i przeszedł przez magiczny portal. Po chwili dołączył do grupy kompanów.
- Witajcie. Widzę, że udało Wam się trafić na trop Bractwa Ciemności. - wypowiedział na przywitanie.