Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Bractwo Ciemności
Canis:
- ARASH ANOSHIL IZANOSH IPOSHEL USH ASH IPQIYSH ELARISHASHAN ILISHESH.
NA MOC SMOKĂW UAKTYWNIAM CIĂ! Podrapał się czy nie pomylił kolejności czytania...
Isentor:
Teleport rozbłysnął niebieskim światłem, wydał z siebie buczący dźwięk, w jego portalu ukazało się przejście.
Izabell Ravlet:
- No właśnie - mruknął cicho, przyglądając się otwartemu portalowi. Czy Isentor raczy również tym razem przejść jako pierwszy?
Canis:
Salazar zerknął na portal, lecz nie odważył się przejść bez polecenia. Spoglądał tylko na wszystkich i czekał na to, co zrobić. Nie wiedzieli w końcu dokąd to prowadzi... Jak sprawdzić czy jest tam bezpiecznie? Myślał patrząc w taflę teleportu.
Elrond Ñoldor:
// Sorry ale mam zapierdol cały dzień. a teraz mam gości. Nie mam czasu na pisanie. Nie zabijcie mnie tylko przypadkiem. Wejdę później.
Elrond cały czas stał z tyłu. Był trochę zły. Pewne myśli chodziły mu po głowie. Oczywiście wykonywał wszystkie polecenia i robił to co reszta. Czy ucieczka, czy przeszukiwanie, czy przełażenie przez podejrzane teleporty.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej