Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Bractwo Ciemności

<< < (38/148) > >>

Canis:
- ARASH  ANOSHIL IZANOSH IPOSHEL USH ASH IPQIYSH ELARISHASHAN ILISHESH.

NA MOC SMOKÓW UAKTYWNIAM CIÊ! Podrapał się czy nie pomylił kolejności czytania...

Isentor:
Teleport rozbłysnął niebieskim światłem, wydał z siebie buczący dźwięk, w jego portalu ukazało się przejście.

Izabell Ravlet:
- No właśnie - mruknął cicho, przyglądając się otwartemu portalowi. Czy Isentor raczy również tym razem przejść jako pierwszy?

Canis:
Salazar zerknął na portal, lecz nie odważył się przejść bez polecenia. Spoglądał tylko na wszystkich i czekał na to, co zrobić. Nie wiedzieli w końcu dokąd to prowadzi... Jak sprawdzić czy jest tam bezpiecznie? Myślał patrząc w taflę teleportu.

Elrond Ñoldor:
// Sorry ale mam zapierdol cały dzień. a teraz mam gości. Nie mam czasu na pisanie. Nie zabijcie mnie tylko przypadkiem. Wejdę później.

Elrond cały czas stał z tyłu. Był trochę zły. Pewne myśli chodziły mu po głowie. Oczywiście wykonywał wszystkie polecenia i robił to co reszta. Czy ucieczka, czy przeszukiwanie, czy przełażenie przez podejrzane teleporty.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej