Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Bractwo Ciemności

<< < (33/148) > >>

Malavon:
Trzymałem się nieco z tyłu. Wolałem zostawić podjęcie większości decyzji bardziej doświadczonym magom. Przynajmniej na razie i w tej sprawie.

Isentor:
Isentor wyważył drzwi za pomocą mortokinezy. Weszliście za nim do środka, główne pomieszczenie nie było duże, zajmowało zaledwie kilka metrów kwadratowych.
- Wygląda na opuszczone.
Tak też wyglądało, było zatęchłe i zagracone, ściany oplatały stare pajęczyny. Isentor przechadzał się pomieszkaniu poszukując zejścia do piwnicy, deski na podłodze okrutnie skrzypiały pod każdym stawianym krokiem.

Hagmar:
- Coś tu jest nie tak...

Canis:
Salazar wziął się za przeszukiwanie pomieszczenia, szukał szaf, półek, gratów, czegokolwiek co mogło by być wartościowe, bądź mogło tłumaczyć czemu jest opuszczone... przewalał graty i poszukiwał...

Devristus Morii:
Elf sprawdzał każdą półkę i każdy mebel w mieszkaniu. Zazwyczaj to dźwignia, guzik lub książka uruchamiały tajemnicze przejście.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej