Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krwawe hordy III: Warownia kości
Mogul:
- Słyszeliście zapewne o Grummolu, to na pewno nie on. On tak nie makabruje ciał. Ktoś ich ćwiartuje i każdy kawałek ciała wbija w pal. Ataki te były do tej pory sporadyczne, zdarzały się w innych miejscach, lecz tak jak powiedziałem były to jednostki. Co "ciekawe" tutaj zaakcentował na to słowo ofiary nie miały swojego serca.
Patty:
Przez chwilę patrzyłam na orka w milczeniu, zastanawiając się, co odpowiedzieć.
- Nie wiem jak inni, ale ja nic o Grummolu nie wiem. Długo mnie tu nie było i wieloma sprawami nadal nie jestem na bieżąco. Jakbyś mógł coś szybko o nim opowiedzieć, będę wdzięczna.
Mogul:
- Stary znajomy ork, który pragnie mojej śmierci. Wyszczerzył kły. Podróż mija na razie spokojnie.
Nawaar:
Kharim, przez dłuższy czas jechał w milczeniu podziwiając widoki i słuchając rozmowy orka z paladynką, ale on też pragnął zawrzeć głos. - Czyli dokładnie nie wiemy z kim mamy do czynienia?. A, może to jacyś łowcy orków? Rycerz spojrzał na czerwonego orka.
Mogul:
- Właśnie po to was wezwałem, byśmy wspólnymi siłami odkryli kto stoi za tymi atakami. Myślałem też o łowcach orków, może ktoś słyszał o kimś takim?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej