Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tacticus w potrzebie! - Na ratunek Melkiorowi
Mohamed Khaled:
Ruszył z trójki razem z resztą. Nie fajno było, kiedy Ci piździło. Ale żyć trzeba, a skopać tyłki buntownikom to sama radość.
Mogul:
Ruszyli, w między czasie gadki szmatki
- Najgorsze jest to, że nie pasuje to do niego, nie działa w ten sposób. I... podrapał się po głowie. - Nie odrąbuje każdego kawałka z osobna i przybija do jednego palu.
Mohamed Khaled:
Słyszał kiedyś o Grummolu, czy jak mu tam było. Aż tak? Hmm... Jeśli jednak to ten niebieski, to miło raczej z nim nie miałeś w przeszłości....
Hagmar:
- Hmmm Kompania jechała kilka godzin, trzeba było ominąć twierdzę szerokim łukiem i dostać się mało znanymi przełęczami i górskimi ścieżkami na jej tyły. Tyłem zamku Szwadronu byłą góra, mało kto wiedział że wyryto w niej tajne przejście prowadzące z lochów. Ot, na wypadek gdyby trzeba było spierdalać z zamku. Wejście było zakratowane.
Mogul:
- Wspomnień czas, ha!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej