Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ave ja! Ave wy!
Fakiron:
No,może nie tyle o twoich dokonaniach co o twoim doświadczeniu.Słyszałem że już długo tu przebywasz
//To czekamy :P
Nawaar:
- No będzie, z miesiąc. A powiedz mi jakim rodzajem żywiołu chcesz się parać.
// Nie ma wyjścia trzeba czekać.
Mohamed Khaled:
//Wy tak na mnie nie czekajcie :p Marant to nie relacja MG---->Gracz..
//Ja tylko wam wprowadzam wątek, wy uczestniczycie.. To od was zależy jak się będzie grało :D
//Gracze się powinni poznawać, więc nie czekać na moje posty :D
I w końcu, tak rozmawiając ujrzeliście dymy z kominów... Jechaliście dalej. Dotarliście pod bramy miasta, i ujrzeliście iście epicko pijanych wartowników...
Nawaar:
Krasnolud ucieszył się, że w końcu dotarli do miasta. - Byłem już tutaj wcześniej, więc wiem gdzie jest karczma. Powiedział do towarzysza. Zauważył również strażników. - Witajcie panowie, widzę że macie tu nie lada biesiadę. Kharim zaśmiał się i wkroczył do miasta. Zostawił swojego konia w stajni i ruszył do karczmy wypytać o nie jakiego Grakosa. Usiadł, przy stoliku i czekał na Fakirona. Jego towarzysz nie zjawił się od czasu zawitania do miasta, więc Krasnolud podszedł do karczmarza i zapytał. - Witaj panie, czy kojarzysz kogoś o imieniu Grakos.
Fakiron:
Ten wszedł tuż za jakimś pijanym oblechem. Witajcie. - rzekł siadając obok nowego towarzysza
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej