Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ave ja! Ave wy!
Mohamed Khaled:
Tego starego capa? Mieszka w melinie gdzieś przy dokach... Poznacie go po zapachu zaśmiał się.
Nawaar:
- Dziękuje za informacje. Krasnolud wraz z człowiekiem, wyszli z budynku i udali się do doków szukając miejsca gdzie mieszka Grakos. Kiedy wreszcie dotarli do portu to całe to miejsce śmierdziało nie, tylko rybą ale i również tanim alkoholem. Wielu napitych marynarz wałęsało się teraz jak i słychać było ładowanie magazynów różnymi towarami, gdy nagle poczuli specyficzny zapach koło jednej z chat. - Poczułeś to chyba dom tego Grakosa. Pójdę zapukać. Kharim podszedł pod drzwi i zapukał.
Mohamed Khaled:
Kto tam kurwa?! było słychać z środka. Teraz, gdy podszedłeś jeszcze bliżej odór stał się nie do zniesienia.. Pachniało tam bimbrem...
Nawaar:
Bimberek niezła to rzecz. Krasnolud uśmiechnął się jednocześnie zasłonił ręką nos, ten odór był nie do zniesienia. Kharim krzyknął - Witaj przybyliśmy do Ciebie na zlecenie od twojego kolegi elfa Talsesia. Wpuść nas do środka.
Fakiron:
Swoi! - dodał Fakiron lekko wysokim tonem,ponieważ zatkał nos. Wpuść nas!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej