Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnica Ron'dla
Mohamed Khaled:
Przy rzece widziałaś młodą kobietę, która szła na kąpiel, a na pobliskiej skale stał on. Jeden z Nazguli, zwanych zaprzysiężonymi. Podobnego jemu, spotkałaś w karczmie.
Arya:
Nazgula obeszła jeszcze większym łukiem, niż wcześniej widzianego złodzieja. Starała się przy tym nie patrzeć na mroczną postać. Podeszła do kobiety i zagadnęła ją o to samo, co dwóch poprzedników. Rozmawiając z nią, stała tak, by kątem oka mogła obserwować nieznajomego.
Mohamed Khaled:
Hmmm... Mogła byś mi pomóc.. No bo wiesz.. Mój mąż teraz jest zajęty jakimiś ważnymi sprawami.. Mówiła, a ten cały czas się na was patrzył. ...i chciałabym cię prosić, byś poszła ze mną na kąpiel. Chce mieć z kim porozmawiać, a to zawsze on ze mną chodził.
Arya:
// <facepalm>
Dość dziwna propozycja...nawet bardzo dziwna. Widziała, jak nieznajomy spogląda na nie. Niezbyt przyjemnie się czuła w tej sytuacji.Perspektywa kąpieli z tą kobietą również nie była wspaniała.
- Jesteś pewna, że chcesz teraz się kąpać? Może lepiej poczekasz, aż on sobie pójdzie...
Mohamed Khaled:
On nie odejdzie, póki ja tego nie zrobię.. Mój mąż.. Andre. Boi się, że jego podwładni mogą mnie zaatakować, więc wysłał ze mną Kruka, by mnie chronił...
// ;( Zepsułaś mi zabaw. Chciałem dać po kąpieli coś takiego "Wszyscy się mnie boją.. Nie wiem dlaczego. Może to dlatego że jestem żoną hersztęa?" A ty mi to zepsułaś ;)
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej