Tereny Valfden > Dział Wypraw
Gdy mrok spowija miasta.. - Kacper
Arya:
Wpierw zajęła się listem. Rozłożyła go i zaczęła czytać.
Mohamed Khaled:
Diego!
Jak mogłeś do tego dopuścić by nasi jeńcy uciekli?! Masz iść do miasta, i otruć tych skurwieli! I zajmij się tymi nowymi. Tą dziewczyną i chłopakiem! Nie mogą wiedzieć co tu się dzieje! Nie pozwól by dowiedzieli się o Ron'dlu, a co gorsza o Veraph. Jeśli sypniesz gdzie się kryjemy, to spotka się coś gorsza niż śmierć...
Tom
Czy znałaś jakiegoś Toma, a może nie? Tak czy inaczej, śmierć dwóch z trzech ocalałych nie była przypadkowa, a i dowiedzieliście się że szajka działa jeszcze w dwóch innych miejscowościach..
Arya:
Przeczytawszy list, musiała się przez chwilę nad wszystkim zastanowić. Tom? Znam tylko jednego Toma. Spojrzała w stronę swego partnera do tańca. Nieee... Podeszła do Kacpra i pokazała mu list.
- Przeczytaj to i powiedz mi co o tym sądzisz. - Tymczasem spojrzała na książkę, ciekawa była jej zawartością. Odczytała tytuł i otworzyła na pierwszej stronie, by dowiedzieć się, w czym rzecz.
Mohamed Khaled:
Była to zwykła książka, lecz z wydrążonym schowkiem na pół litra. Zawierała też list na podstawie którego wynikało to, że w najbliższym czasie mają przybyć posiłki z zachodu. Czyli nici z inflirtacji...
//Chcecie zakończyć questa? Czy ciągnąć dalej?
Arya:
// Jeśli to nie problem, to można ciągnąć dalej questa.
- No taa...interesująca książka. Odrzuciła ją na bok. Zaczęła szukać Murtagha, by móc z nim pomówić o liście.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej