Tereny Valfden > Dział Wypraw
Test zaufania #1 Zennishiego
Hagmar:
- Hasło. I gdzie broń.
Nawaar:
Hasło jakie hasło myśl, może coś z bobrem to tylko jedyna opcja jaka mi się kojarzy. A o jaką broń im chodzi, cholera już po mnie. Jaszczur mimo wszystko zaryzykował odpowiedź. -Hasło to niech żyje Wielki Bober, a broni to ja nie mam.
Hagmar:
- Złe hasło szpiclu. Chłopaki! Brać go!
5xPrzemytnik.
//Dwaj są tuż przed tobą pozostali są kilkanaście metrów dalej. Jest godź 11:00
Nawaar:
Zaatakowali nie, ale na ich nieszczęście nie wiedzą, że jestem adeptem magi wody. A z resztą nie dziwię się nie noszę żadnych ubrań przypominających, że param się magią. Jaszczur kończąc myśleć. Postanowił zaatakować skupił magiczną moc wyprostował łapy na dwóch pierwszych przemytników i wypowiedział inkantację Anoshu! z łap Zennishiego wyleciała fala mroźnej zamieci zamieniając dwóch przemytników w figury lodowe, przez pokrywę lodu dało się zauważyć, ich zdziwione miny. Pozostała trójka nie stała bezczynnie i ruszyli na Zennishiego. Jaszczur zrobił krok w bok, aby móc zobaczyć cele ponownie skupił moc magiczną i po wypowiedzeniu inkantacji Izosh! w łapach adepta pojawił się przezroczysty sopel lodu Zennishi rzucił soplem prosto w korpus jednego z przemytników sopel przebił jego pancerz i zarazem ciało przeciwnika, który padł jak worek z ziemniakami.
Pozostało:
2xPrzemytnik.
Hagmar:
Pozostali dwaj zaczęli Cię gonić, wezwali też wsparcie. A ty postanowiłeś uciec i opowiedzieć Tyrrowi o porażce. Cóż, w Ombros byłeś spalony.
Zadanie zakończone porażką.
Nawigacja
Idź do wersji pełnej