Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wilcze tańce [polowanie Victoriusa i Nikolaja]
Victorius:
- Masz racje przyda mi się trochę snu- powiedział ziewając, po czym położył się spać.
Nikolaj:
Nikolaj natomiast schował karty i zaczął bawić się kostką rubika. Tak mijały mu minuty, godziny, raz po raz podkładał do ognia, nasłuchiwał odgłosów nocnego lasu. Nic jednak nie zmąciło ich spokoju. Gdy zaczynało robić się szaro zawiązał kaptur, by słońce nie popaliło mu twarzy. Obudził towarzysza.
- Wstawaj, pola zarobić...
// Jest około 4.00
Victorius:
- Już już- powiedział Victorius, wstając- myślałem ze dasz mi dłużej pospać.
Nikolaj:
- W grobie się wyśpisz. Moze - zaśmiał się Wampir. Zjedli szybki śniadanie, ugasili ognisko i ruszyli dalej. Ale nie głównym traktem, tylko skręcili w jedną z leśnych ścieżek. Zrobiona przez innych myśliwych albo przez dzikie zwierzęta. Kto wie.
Z drzew kapała rosa, liście pomału kołysały się na lekkim ciepłym wietrzyku, ptaki zrobiły strasznego raban porannym śpiewem. Zdawało się, że chcą obudzić cały las. W takiej pięknej scenerii maszerowali dwaj myśliwi, prawie bez słowa, co by nie spłoszyć zwierzyny albo nie ściągnąć sobie na kark czegoś złego.
Nikolaj zatrzymał się w pewnym momencie. Ich ścieżkę przecięły ślady jakiejś grupy stworzeń. Wampir ukląkł na jedno kolano badając znalezisko. Polecił Victoriusowi to samo.
Victorius:
Victorius kucnął obok Nikolaja i przyjrzał się śladom.
- Czyżby wataha wilków czy może coś innego jak myślisz?- zapytał się dużo bardziej doświadczonego wampira.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej