Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ochrona niebieskich
Veirek:
-To nie będę cię męczył, tym bardziej ze Danum i Takeshi, się nie odzywają , nie będę wymuszał rozmowy w końcu jak tego nie chcą
Devristus Morii:
Oni nie są tutaj od rozmowy tylko od ochrony. Jeden z naszych towarzyszy zaginął w drodze do Efehidion, więc skupienie się na zadaniu jest dla nich niczym lekarstwo na ból i żal.
Veirek:
- Skoro tak wygląda sytuacja. Nie zostaję mi nic innego niż przestać szukać tematów do rozmów i skupić się na naszej podróży
Devristus Morii:
Dotarliście do końca leśnego traktatu, ale czekała tutaj na Was zasadzka. Przed Wami i za Wami pojawiło się po 2 mężczyzn. Również tyle samo pojawiło się po bokach.
8 x bandyta
Jest dzień godzina 17.
Veirek:
Członek bractwa, zdjął włócznię z pleców, złapał ją w obie łapy, wycelował ostrą stroną ku głowie bandyty przed nim, i starał się dźgnąć przeciwnika głowę.
W tym samym czasie bandyta zamachnął się bronią w kierunku gada, jednak jaszczur miał ułatwione zadanie dzięki zasięgowi swojej broni, i zdołał wykonać unik.
Gad Dźgnął po raz kolejny włócznią w kierunku głowy przeciwnika.
Tym razem przebijając ją i zabijając bandytę .
Nie minęła chwila, a jaszczur przyjął taką samą postawę w stronę przeciwnika który przed nim stał.
- Trzeba to zrobić z jakimś planem, otoczyli nas. Jedyne czego nam tu brakuję to walki z kilku stron na raz
Nie dość ze nas otoczyli to jeszcze mają te napierśnik, będę musiał celować w głowę lub w szyję co utrudni mi walkę
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej