Tereny Valfden > Dział Wypraw
Płomyk szczęścia
Devristus Morii:
Maskarada?! Jaka maskarada? Masz czelność oskarżać mnie i podawanie fałszywych informacji! Mnie arcymistrza magii wody! wypowiedział szybciej niż pomyślał. Po zrozumieniu swego błędu, mag ulotnił się w powietrzu. Teleportował się.
Nocturn:
Mag nie był zbyt zaskoczony, gdyż spodziewał się podobnej reakcji. Arcymistrz wody... Po chwili doszedł do wniosku, że Lithe'a Neum może być w niebezpieczeństwie. Owy arcymistrz wody musiał mieć bezpośredni kontakt z czarodziejką, bowiem niezbędne jest to do przemiany swego ciała w daną postać. Nocturnus usiadł przy stoliku i zaczął rozglądać się po pomieszczeniu.
Devristus Morii:
Pomieszczenie było typową kuchnią, ale miało dwa przejścia. Do pokoju gdzie spałeś i drugie przejście, ale gdzie ono prowadzi to zagadka dla Ciebie.
Nocturn:
Nocturnus wrócił do sypialni po swój ekwipunek, następnie bez większego wahania skierował się ku nieznanemu pomieszczeniu.
Devristus Morii:
Wyszedłeś na ganek. Przed Tobą ukazała się piękna polana, a w oddali było widać ruiny jakiegoś dużego budynku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej