Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wyprawa do Mirty - przebudzenie upiora.

<< < (26/27) > >>

Aurius:
-Ma gdzieś w pobliżu coś w rodzaju wieżyczki obserwacyjnej, myśliwskiej. Zabezpieczyłem teren i go tam zostawiłem do naszego powrotu. Wszystko powinno być dobrze. Wybiłem tutaj parę zombie, a nic innego nie wyczułem w pobliżu. - odpowiedział. -Przydałaby się jakaś lina. Wtedy bym wszedł na górę i pomógł wam wejść. Może myśliwy ma jakąś? Czy chcecie spróbować innej metody?

Canis:
//Stojąc tak pod dziura przyjrzeliście się dziurze. Sięgała od krawędzi tunelu do krawędzi, całe 5 metrów, gdy przyjrzeliście się ścianom tuneli, one tez były nierówne. w wyniku trzęsień część kamiennych bloków wysunęła się... przypominało to ścianę wspinaczkową niską bo 2,5 metra wysokości.

Canis nie wiele myśląc podszedł do ściany i wdrapywał się po bloczkach na górę, nie było łatwo, jego dłonie ześlizgiwały się po gładkich bloczkach, lecz zarazem o ostrych krawędziach. Po chwili był już na górze lekko podrapany i pozacinany na dłoniach.

- Na co czekacie panowie... Ja ide do wioski... Auriusie zgarnij Myśliwego... a ty Julianie... nie zgub się...

Powiedział i dziarskim krokiem ruszył w kierunku wioski.

Aurius:
Aurius zwyczajnie przemieścił się na górę. Potem spokojnym i pewnym krokiem ruszył w stronę gdzie ostatni raz widział się z myśliwym.

Canis:
Canis przebierał nóżkami do miasta. Julian najprawdopodobniej się już tez wdrapał i także ruszył do miasta. Po parunastu minutach dotarli do miasta i ruszyli do Karczmy Dziarskie Kaczątko w poszukiwaniu sołtysa...


//Aurius: Tak jak się przemieściłeś, i udałeś w stronę wieżyczki myśliwskiej, już z oddali było słychać narzekającego na bóle w nodze Myśliwego. Wydzierał się jak opętany, najprawdopodobniej szok pourazowy minął...

Aurius:
-Hej tam. Wróciłem. - powiedział paladyn żeby nieco uspokoić myśliwego. Pomógł mu wstać, a potem powoli wyszli z wieżyczki. Sprawa z wstrząsami było chwilowo opanowana, więc Aurius nie musiał jakoś pędzić. Nieumarłych również nie wyczuwał w pobliżu. Fakt, że myśliwy nie był lekki i to też było powodem wolniejszego chodu. Mimo to niestrudzenie obaj dążyli do miasta.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej