Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wyprawa do Mirty - przebudzenie upiora.

<< < (21/27) > >>

Canis:
Oprzytomiał.

-Jasna cholera... Ale mnie w krzyżu łupie... jak bym zleciał po schodach... Gdzie my tu jesteśmy?!?- Powiedział Całkiem nie pamiętając co się działo...

Aurius:
-Fakt jest taki, że zleciałeś ze schodów. Tuliłeś się do mumii, ale ona nie była zachwycona. Poza tym dziabnęła cię. - rzekł wskazując na rany. -To jakieś dziwne pomieszczenie w kształcie trójkąta. Są tu też skrzynie zamknięte na kłódki, Ale nie wyglądają na solidne. Zaraz je sprawdzę. Aurius chwycił swój młot i zaczął niszczyć każdą kłódkę po kolei. Silne ciosy i siła srebrnego obucha dawała sobie radę z żelazem bez większego problemu.

Canis:
Były stare i duże, umiejętne walenie młotem rzeczywiście rozbiło kłódki, w każdej skrzyń i znajdowało się 100 szt grzywien, zatem zdobyliście 600 szt grzywien.

- Starczy na dobry miód... - Powiedział Canis jeszcze nie w pełni świadom. - To lećmy dalej... - Powiedział i powolnym obolałym krokiem ruszył w kierunku kolejnych schodów. Na ścianach pomieszczenia i schodów stale pojawiały się te same piktogramy...

Na końcu schodów prowadzących do góry wychodzących z grotu trójkątnego pokoju, ujrzeliście błękitną poświatę rozświetlającą całe pomieszczenie do którego się zbliżacie. Usłyszeliście stukot łańcuchów, dochodziły was szepty, złowrogie, lecz zarazem wypowiadane w tonie rozpaczy szlochającego młodzieńca...

Aurius:
-Czyżby kogoś tutaj więzili od tylu lat? - spytał sam siebie paladyn

Canis:
Weszliśmy na górę...

Oczom eksploratorów pokazało się wielkie pomieszczenie w kształcie koła, koła o średnicy 25 metrów a w centrum był piedestał... diedestał o srednicy 2 metrów. piedestał był otoczony błękitnymi kryształami, z podstawy wychodziły łańcuchy które splatały się wręcz w spódnicę.



Spódnice która więziła tę postać. Był odwrócony do was plecami. Wraz z waszym przybliżaniem skończył lament i i zamilkły odwrócił głowę w wasza stronę. Spojrzał swym upiornym wzrokiem analizując wasz dogłębnie. Przeszył was dreszcz i strach.

- Nareszcie...

Odezwał się cichym lecz zrozumiałym głosem do was. Byliście pewni... że to upiór... inny niż wszystkie...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej