Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wyprawa do Mirty - przebudzenie upiora.
Canis:
Oprzytomiał.
-Jasna cholera... Ale mnie w krzyżu łupie... jak bym zleciał po schodach... Gdzie my tu jesteśmy?!?- Powiedział Całkiem nie pamiętając co się działo...
Aurius:
-Fakt jest taki, że zleciałeś ze schodów. Tuliłeś się do mumii, ale ona nie była zachwycona. Poza tym dziabnęła cię. - rzekł wskazując na rany. -To jakieś dziwne pomieszczenie w kształcie trójkąta. Są tu też skrzynie zamknięte na kłódki, Ale nie wyglądają na solidne. Zaraz je sprawdzę. Aurius chwycił swój młot i zaczął niszczyć każdą kłódkę po kolei. Silne ciosy i siła srebrnego obucha dawała sobie radę z żelazem bez większego problemu.
Canis:
Były stare i duże, umiejętne walenie młotem rzeczywiście rozbiło kłódki, w każdej skrzyń i znajdowało się 100 szt grzywien, zatem zdobyliście 600 szt grzywien.
- Starczy na dobry miód... - Powiedział Canis jeszcze nie w pełni świadom. - To lećmy dalej... - Powiedział i powolnym obolałym krokiem ruszył w kierunku kolejnych schodów. Na ścianach pomieszczenia i schodów stale pojawiały się te same piktogramy...
Na końcu schodów prowadzących do góry wychodzących z grotu trójkątnego pokoju, ujrzeliście błękitną poświatę rozświetlającą całe pomieszczenie do którego się zbliżacie. Usłyszeliście stukot łańcuchów, dochodziły was szepty, złowrogie, lecz zarazem wypowiadane w tonie rozpaczy szlochającego młodzieńca...
Aurius:
-Czyżby kogoś tutaj więzili od tylu lat? - spytał sam siebie paladyn
Canis:
Weszliśmy na górę...
Oczom eksploratorów pokazało się wielkie pomieszczenie w kształcie koła, koła o średnicy 25 metrów a w centrum był piedestał... diedestał o srednicy 2 metrów. piedestał był otoczony błękitnymi kryształami, z podstawy wychodziły łańcuchy które splatały się wręcz w spódnicę.
Spódnice która więziła tę postać. Był odwrócony do was plecami. Wraz z waszym przybliżaniem skończył lament i i zamilkły odwrócił głowę w wasza stronę. Spojrzał swym upiornym wzrokiem analizując wasz dogłębnie. Przeszył was dreszcz i strach.
- Nareszcie...
Odezwał się cichym lecz zrozumiałym głosem do was. Byliście pewni... że to upiór... inny niż wszystkie...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej