Tereny Valfden > Dział Wypraw
IV walka Juliana na arenie - kretoszczur
Elrond Ñoldor:
Ból z krwawiącej nogi mógłby skutecznie utrudnić Ci walkę, ale radziłeś sobie z nim świetnie. Została ostatnia bestia.
Julian:
- Kiedy w końcu zdechniesz?!
Ostatni kretoszczur nie dawał za wygraną. Mimo śmierci resztki swoich współbratymców walczył dalej. Właśnie szarżował na mnie z pazurami gotowymi do ataku. Nie będę się z nim cackał.. Poczekałem na niego i gdy był około 0,5 metra ode mnie zaatakowałem. Wykonałem jedno pionowe cięcie w jego ciało. Powstała jedna wielka, krwawiąca szrama. Potwór zatrzymał się, a ja cofnąłem się o dwa kroki i wykonałem cięcie boczne, które miało trafić w jego szyję. Jednakże trafiło w jego przednią łapą, na którą zaczął kuleć. Widziałem, że już nie ma sił na walkę. Wykonałem potężny cios, który stworzył wielką ranę na całej długości kretoszczura. Na skutek czego kretoszczur padł na ziemie i powoli konał. Dobiłem go przebijając jego czaszkę mieczem.
Elrond Ñoldor:
Wszyscy przeciwnicy byli martwi. Z nogi leciała Ci krew. Powinieneś kupić miksturę leczniczą.
Walka zakończona
Sir Julian: nagroda 50 grzywien
Nawigacja
Idź do wersji pełnej