Tereny Valfden > Dział Wypraw

Czwarta walka GaroK'a - kretoszczur

<< < (2/3) > >>

Elrond Ñoldor:
// Opisz dokładniej ten skok, bo jak ja to sobie wyobrażam, to jak ty wbijasz w locie w niego ten topór, to on się wgłębia. A jak go trzymasz to nagle przestajesz lecieć i lądujesz na nim okrakiem. A później wyciągasz topór tak? Czy rzucasz nim, on jest wbity, ty przeskakujesz, odwracasz się i wyciągasz?
// Wiesz co to jest kark? To ta tylna cześć szyi. Na obrazku masz pokazane jak wygląda kretoszczur.

GaroK:
skok wyglądał tak
od momentu skoku ułożyłem nogi w odwróconą litere V, gdy byłem prosciótko nad nim, zrzuciłem na niego z siłą topórktóry trafił w kark, uzłyszałem coś jakby głośne chrum chrum i wylądowałem, wyciągnąłem topór z karku bestii która zdawała sie być już nieżywa, a reszta bestii jeszcze do mnie nie dobiegła.

\\już rozumiesz?

Elrond Ñoldor:
// Ok, zaakceptuje. Ale wyglądało to... jak w kinie akcji.

Przecinając kręgosłup pozbawiłeś go życia. Pozostała dwójka dobiegła do Ciebie i zaatakowała tradycyjnie paszczami. 

GaroK:
biegłem w bok tak, by potwory były gęsiego. Gdy już tak było, uderzyłem go w szczękę, chciał zrobić krok do tyłu jednak ruch ten krępował kretoszczur z tyłu który akurat chciał go minąć łukiem, ruch mój ostro poturbował kretoszczurowi rękę.

Elrond Ñoldor:
Kretoszczur mocno krwawił z  łapy i pysk, nagle z piskiem... uciekł. Zrobił miejsce do ataku ostatniego kretoszczura zdolnego do walki, który w dzikim szale zaatakował cię tradycyjnie paszczą.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej