Tereny Valfden > Dział Wypraw
Czwarta walka GaroK'a - kretoszczur
GaroK:
Na arenę wszedł już GaroK.
//Czy kretoszczur to wolne zwierzę ?
Elrond Ñoldor:
Krata przed tobą, jak i przed twoimi przeciwnikami otworzyła się. Walka się rozpoczęła.
4 x Kretoszczur
// Są to te małe bestyjki z Gothica.
GaroK:
Wyjąłem tarczę, pobiegłem na bestię, będąc już blisko niej zatrzymałem się, rzuciłem tarczę na ziemię i opierała się o moje nogi. Ten osobnik był mało inteligęntny i i tak kierował się w moją stronę, uderzyłem go toporem i dostał w łeb, nie zrobił nawet uniku.
Elrond Ñoldor:
Wprawdzie nie zrobił uniku. Zdechł na miejscu. Ale reszta czyli trójka kretoszczurów zaatakowała Cię jak jeden mąż. Paszczami.
// Nie możesz używać tarcz, gdyż nie potrafisz.
GaroK:
Nie były zbyt szybkie, starałem się odciąga ich na dystans. Po biegance zostałem z jednym kretoszczurem, i reszta była dalej, ale juz biegła. Podszedłem do potwora, przeskoczyłem nad nim rozkładając nogi w powietrzu ( w pozycję /\ ) w tym samym czasie rzucając w niego toporem, dostał w kark (on ma kark? nie znam się za bardzo na anatomii, w każdym razie blisko głowy) wyjąłem topór z bestii uważając na nadchodzące, jednak nie są szybkie(porównuje do gothica) a wcześniejszy manewr dział się w 4,5 sekundy i nie były zbyt blisko.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej