Tereny Valfden > Dział Wypraw

2 walka GaroK'a na arenie z Krwiopijcą

<< < (3/4) > >>

GaroK:
Już rozpoczynał atak,ale GaroK, złapał go za ogon, (a dokładniej nad żądłem) ręką która jeszcze nie była w takim krytycznym stanie.Ciągnął krwiopijce naprzeciw lecącego z dużą siłą w jego stronę topora, bestia została trafiona w głowę.Jeszcze żyła,lecz była już wtedy zbyt zdezorientowana, ledwo unosiła się, GaroK skorzystał z tego momentu, uderzył resztkami sił besti w grzbiet.

Elrond Ñoldor:
Nie mogłeś złapać owada sparaliżowaną ręka i tylko dzięki opatrzności bogów oberwałeś żądłem drugi raz w ta samą rękę. Wszystkich ciekawiło jaka jest dawka śmiertelna, gdyż krwiopijca zamierzał zaatakować żądlem po raz trzeci.

GaroK:
strasznie bojąc się o życie,bardzo zdeterminowany zaatakowałem owada szybciej od niego,lekko się przesuwając.  Dostał w głowę.

Elrond Ñoldor:
Owad zaprzestał ataku i zrobił unik, zwinnie uciekając przed toporem. Teraz zamierzał wgryźć Ci się w nogę.

GaroK:
pisze na komórce sorki za zasady pisania, będe sie jakos starał

Nogi miałem na szczęście tak sprawne jak na początku.Gdy próbowała mnie ugryzc, skożystalem z momentu że byla na dole wiec  przycisnolem ją mocno nogą do ziemi, że nie umiała się z tamtąd wydostać.sprawną jeszcze ręka uderzyłem toporem między glową a grzbietem, jeszcze żyła więc walnołem jeszcze raz w głowę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej