Tereny Valfden > Dział Wypraw
Piwny pogromca krasnoludów
Anette Du'Monteau:
Niziołek szybko zbliżył się do drzwi i otworzył je na minimalną szerokość, taką aby wystarczyła tylko jemu do prześlizgnięcia się dalej. Uważał też przy tym na wszelkie dźwięki.
Mogul:
Schody na dół były lekko oświetlone pochodnią. Zostało Ci teraz poszukać spiżarnie i podmienić trunki, bo na twoje szczęście przed wejściem do karczmy ork dał ci wodę i specyfik. Woda była w niebieskiej butelce, a tajemniczy wywar w czerwonym.
Anette Du'Monteau:
Blaze zszedł ostrożnie po stopniach na sam dół. Gdy już zlazł ze schodów, zaczął szukać miejsca, czy drzwi za którymi mogła być ukryta spiżarnia karczmarza.
Mogul:
Piwnica nie była wielkim pomieszczeniem, znajdowały się tylko drzwi na wprost. Koło tych drzwi, na krzesełku drzemał krasnolud. Na stoliku obok miał postawioną strzelbę, a przy kieszeni zwisał pęk kluczy.
Anette Du'Monteau:
Niziołek odkorkował butelkę z wodą. Odrobiną tego płynu zalał spłonkę strzelby. Lubił się ubezpieczać tak na wszelki wypadek. Zakorkował butelkę i wrócił do roboty. Następnie bezszelestnie zbliżył się do krasnoluda. Blaze chwycił za drobne ostrze przy pasie i powolutku pozbawił strażnika jego kluczy. Operację przeprowadzał niemal z chirurgiczną precyzją.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej