Tereny Valfden > Dział Wypraw
Piwny pogromca krasnoludów
Anette Du'Monteau:
-Czyżby Ekkerund? Chyba tylko tam mogą żyć tacy zawodnicy.
Mogul:
Wyruszyliście do stolicy krasnoludów. Podróż jak na razie mija wam spokojnie, chociaż towarzystwo śnieżnego orka i niziołka jest niecodziennym widokiem.
Anette Du'Monteau:
-Tak przy okazji. Pewnie znasz tego czerwonego orka, Mogula? Zakładam, że to on cię tutaj jakąś ściągnął. Niewiele waszych pobratymców widziałem z pokojowym nastawieniem wobec obywateli Valfden. Jest was tutaj jakoś więcej może?
Mogul:
- Zauważyłem, że dużo ostatnimi czasy napłynęło na Valfden orków. Całe klany, rodziny. Ork przerwał na chwilę. Znał prawdziwy powód ciągłych przybyć orków. Ktoś znów zaczął działać i dąży do konfrontacji. Ponownej. Odgonił te myśli i kontynuował:
- Słyszałeś kiedyś o wyspie Khorinis i tamtejszych orkach? Był to podobno dziki lud, bardzo prosty i zacofany. Co innego w samym królestwie Myrtana, tamtejsi orkowie znacząco różnili się, nawet kulturowo. Tak samo tutaj. Większość tych co znasz, to tacy ala z tego Khorinis.
Anette Du'Monteau:
-Ty wydajesz się bardziej jak ci z Myrtany. - odpowiedział -Ale mimo, że orkowie u nas są dość dzicy to widać, że mają jakiegoś przywódcę. Spotkane grupy są zorganizowane. Nie pasuje to do łupieżczego trybu jaki zwykle prowadzą podobne gromady.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej