Tereny Valfden > Dział Wypraw
Doprowadzić sprawy do końca - Ansir
Mohamed Khaled:
No i przyByły posiłki. Ale co z tamtymi? Mam nadzieje że żyją? pomyślał mag .
Elrond Ñoldor:
Elrond podniósł głowę pytająco na słowa Gunsesa. Czarodziej był właśnie dosłownie uczepiony jednej ze skrzyń. Zmarszczył brwi, prychnął jak kot i dalej dobierał się do niej z zamiarem otworzenia. Jak na barona i arcymaga był biedny jak mysz. Jeśli nie udałoby mu się w normalny sposób otworzyć wieka, znał się na martokinezie, a z nią to już nie były przelewki.
// co znalazłem :)
Isentor:
Zaczęły wypełzać, z karczmy, jak i również ruin okolicznych budynków, w których piwnicach mutanty wykopały podziemne tunele. Wystarczyło kilka sekund, by ruszyło na was 130 pomiotów mutacji. Dowodzący wojskami Atusel wydał rozkaz do utworzenia szyku bojowego w kształcie okręgu, konni zaczęli odjeżdżać przygotowując się do szarży.
pomiot mutacji 130/130
Zainteresowany zawartością skrzyni mag znalazł w jej środku wysokie na 50 centymetrów jajo, które zdobiły czerwone plamki. Isentor udał się do pomieszczenia obok. Nie chcąc wszczynać niepotrzebnego hałasu powoli otworzył drzwi i zerknął kątem oka, czy aby na straży nie pozostały jakieś mutanty. Szczęście mu sprzyjało, ponieważ nikogo nie zastał. W pokoju znajdowały się dwa pionowo ustawione stoły stosowane w medycynie wyposażone w pasy do krępowania pacjenta. Kilka metrów dalej znajdował się ołtarz skierowany do nieznanego magowi bóstwa. U stóp ołtarza leżała metalowa misa wypełniona krwią. Na półkach powieszonych na ścianach leżało wiele narzędzi do zadawania bólu w bardziej finezyjny sposób niż zwykłe pchnięcie mieczem. Z pewnością znaleźliście się w sali rytualnej o ile nie sali tortur.
Elrond Ñoldor:
Elrond prawie się posikał z radości. Dokładnie owinął jajo w znalezione strzępy szmat i bezpiecznie przymocował do swojego ekwipunku. Podszedł do Isentora.
- Tworzą sobie boga? Może to ich stwórca? Gunses mógłby zerknąć, czy nie przypomina to kogoś, co sobie hasa po twoich ziemiach... Alchemika, czy jakiegoś maga... - szepnął.
Isentor:
- Zamierzasz tak biegać z pół metrowym jajem u pasa?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej